Coraz więcej ofert bezpłatnych s…

Statystyki podają, że pra…

Miejmy się na baczności przed za…

Okres letni w pełni, a wr…

Środki z programu 500+ wspomagaj…

Jak wykazują najnowsze ba…

Zarządzaj swoimi finansami rozwa…

Skuteczne zarządzanie swo…

Problem spirali zadłużenia coraz…

Jak podają statystyki, wi…

Założenia ustawy o systemie moni…

Podczas kampanii wyborcze…

Innowacyjność siłą polskiej gosp…

Przy ciągłym wzroście świ…

Nadal nie wszystkie wyroki Trybu…

Kryzys wokół Trybunału Ko…

Zmiany w kredytach

Narodowy Bank Polski co k…

Nowelizacja ustawy o VAT, czyli …

Nie ulega wątpliwości, iż…

«
»
TwitterFacebookPinterestGoogle+

Ulgi podatkowe i wspólne rozliczanie małżonków odejdą do lamusa?

Pomysł wprowadzenia jednolitego podatku nie jest nowy. Już dawno argumentowano, że takie rozwiązanie uprościłoby polski system podatkowy i byłoby rozwiązaniem korzystnym dla podatnika. Jednak według Pawła Wojciechowskiego, głównego ekonomisty ZUS-u, sprawa ta może mieć tak zwane drugie dno. Dlaczego?

„Odkurzony” pomysł…

W wywiadzie udzielonym Gazecie Prawnej, Paweł Wojciechowski podkreśla, że pomysł radykalnego uproszczenia kwestii podatkowej wcale nie jest taki nowy. On sam optował za nim, gdy w 2006 roku pełnił funkcję Ministra Finansów. Wtedy głównym „konkurentem” idei jednolitego podatku, był proponowany przez Platformę Obywatelską podatek liniowy. Dziś mało kto na poważnie myśli o dawnych propozycjach PO.

Kto miałby zyskać na podatku jednolitym?

Według pomysłodawców, ujednolicony podatek nie tylko miałby być daniną bardziej wygodną dla obywatela, ale jednocześnie… bardziej dochodowym źródłem finansowania budżetu.

Polski system podatkowy posiada mnóstwo furtek, wykorzystywanych przez podmioty płacące podatki. W przypadku podatku jednolitego, mówimy o całkowitym uproszczeniu obowiązujących przepisów. W efekcie zniknie zjawisko wykorzystywania wspomnianych furtek, do minimalizowania kosztów z tytułu płaconych podatków – argumentuje Wojciechowski.

Drugie dno?

Niestety uproszczenie systemu podatkowego ma również swoje wady. Według Wojciechowskiego, dobrym rozwiązaniem byłoby… zniesienie ulg i wspólnego rozliczania się małżonków.

Przypomnijmy, że polskie prawo podatkowe na dzień dzisiejszy przewiduje szereg ulg podatkowych, z których najkorzystniejszą jest oczywiście ulga na dzieci.

Należy również dodać, że wielu polskich podatników zyskiwało na wspólnym rozliczaniu małżonków. Jeśli jeden z nich nie pracował a dochody drugiego nie przekraczały pierwszego progu podatkowego, istnieje możliwość uzyskania zwrotu w wysokości nieco ponad 500 złotych.

Kto zyska a kto straci?

Jak na razie ujednolicony podatek jest projektem dyskusyjnym. Można jednak odnieść wrażenie, że obecna ekipa rządząca będzie dążyć do jego wdrożenia. Kto zyska a kto straci? Wszystko zależy od stopnia wprowadzonych zmian i od stawek procentowych zaproponowanych przez rząd. I choć rząd zapowiada „neutralność budżetową” projektu, to można odnieść wrażenie, że jest to po prostu kolejny „skok na kasę”.

Źródło: gospodarka.dziennik.pl
Foto: cbe.waw.pl

Tweet about this on TwitterShare on Facebook0Share on Google+0

Polecane

Popularne

Serwisy

Mistrzu