RSS

Jak prawidłowo napisać oficjalnego maila?

Pisanie e-maili to przydatna umiejętność, szczególnie w obecnych czasach. Jednak nie jest to takie proste,…

Aromaterapia ziołami przy pomocy waporyzatora

Na co dzień starasz się dbać o siebie, dlatego stosujesz zdrową dietę, regularnie ćwiczysz i…

Jak wnieść coś nowego do łóżka?

O tym, że sypialnia może być miejscem bardzo przyjemnych czynności, przekonywać nie trzeba. Ale z…

Program do planowania produkcji- 4 zalety takiego rozwiązania

Planowanie produkcji w małych firmach, tylko na pozór może wydawać się nieskomplikowane. Tak naprawdę wymaga…

«
»

Ulgi podatkowe i wspólne rozliczanie małżonków odejdą do lamusa?

Pomysł wprowadzenia jednolitego podatku nie jest nowy. Już dawno argumentowano, że takie rozwiązanie uprościłoby polski system podatkowy i byłoby rozwiązaniem korzystnym dla podatnika. Jednak według Pawła Wojciechowskiego, głównego ekonomisty ZUS-u, sprawa ta może mieć tak zwane drugie dno. Dlaczego?

„Odkurzony” pomysł…

W wywiadzie udzielonym Gazecie Prawnej, Paweł Wojciechowski podkreśla, że pomysł radykalnego uproszczenia kwestii podatkowej wcale nie jest taki nowy. On sam optował za nim, gdy w 2006 roku pełnił funkcję Ministra Finansów. Wtedy głównym „konkurentem” idei jednolitego podatku, był proponowany przez Platformę Obywatelską podatek liniowy. Dziś mało kto na poważnie myśli o dawnych propozycjach PO.

Kto miałby zyskać na podatku jednolitym?

Według pomysłodawców, ujednolicony podatek nie tylko miałby być daniną bardziej wygodną dla obywatela, ale jednocześnie… bardziej dochodowym źródłem finansowania budżetu.

Polski system podatkowy posiada mnóstwo furtek, wykorzystywanych przez podmioty płacące podatki. W przypadku podatku jednolitego, mówimy o całkowitym uproszczeniu obowiązujących przepisów. W efekcie zniknie zjawisko wykorzystywania wspomnianych furtek, do minimalizowania kosztów z tytułu płaconych podatków – argumentuje Wojciechowski.

Drugie dno?

Niestety uproszczenie systemu podatkowego ma również swoje wady. Według Wojciechowskiego, dobrym rozwiązaniem byłoby… zniesienie ulg i wspólnego rozliczania się małżonków.

Przypomnijmy, że polskie prawo podatkowe na dzień dzisiejszy przewiduje szereg ulg podatkowych, z których najkorzystniejszą jest oczywiście ulga na dzieci.

Należy również dodać, że wielu polskich podatników zyskiwało na wspólnym rozliczaniu małżonków. Jeśli jeden z nich nie pracował a dochody drugiego nie przekraczały pierwszego progu podatkowego, istnieje możliwość uzyskania zwrotu w wysokości nieco ponad 500 złotych.

Kto zyska a kto straci?

Jak na razie ujednolicony podatek jest projektem dyskusyjnym. Można jednak odnieść wrażenie, że obecna ekipa rządząca będzie dążyć do jego wdrożenia. Kto zyska a kto straci? Wszystko zależy od stopnia wprowadzonych zmian i od stawek procentowych zaproponowanych przez rząd. I choć rząd zapowiada „neutralność budżetową” projektu, to można odnieść wrażenie, że jest to po prostu kolejny „skok na kasę”.

Artykuł: Mistrzu

 

Polecane

Popularne

Serwisy

Mistrzu