RSS

Budżet na 2017 rok z rekordowym …

Rząd zaprezentował projek…

Negatywna historia kredytowa głó…

Odrzucony wniosek o kredy…

Masz kredyt hipoteczny w obcej w…

O tym, że bardzo trudno j…

Nowe kontrole podatników, czyli …

Wszyscy ekonomiści są zgo…

Kiedy najlepiej handlować dolare…

Dolar amerykański (USD) o…

Czy pracownik płaci wyższe podat…

Krążą informacje na temat…

Czy gospodarka ucierpi na zakazi…

Już od kilku lat, w naszy…

Dlaczego warto współpracować z d…

Zdecydowałeś się na wzięc…

Propozycje zmian w emeryturach, …

Propozycje zmian w emeryt…

Nowy plan reformy służby zdrowia

Minister Zdrowia Konstant…

«
»
TwitterFacebookPinterest

Wielkiej Brytanii sposób na samodzielne życie

Referendum na temat obecności Wielkiej Brytanii w Unii Europejskiej, które zakończyło się sukcesem zwolenników wyjścia ze struktur, zszokowało cały kontynent. Największe obawy związane były z trudnymi do przewidzenia konsekwencjami gospodarczymi. Załamanie się wspólnego rynku, utrudniony przepływ ludności, zagrożenie dla waluty euro – to tylko kilka zagrożeń, z którymi UE musi sobie poradzić.

Na Wyspach głównym newsem była oczywiście przyszłość Wielkiej Brytanii, a także to, w jaki sposób poradzi sobie ona po odłączeniu od wspólnego rynku – czy brytyjskie władze zdecydują się na szybkie negocjacje handlowej? Czy może poszukają szczęścia w innych rejonach świata? Jak się okazało, kraj ma pewien plan.

Umowy handlowe

Gdy na Downing Street pojawiła się Theresa May, komentatorzy od razu zaczęli porównywać z ją z legendarną żelazną damą – Margaret Thatcher. Oczywiście jakiekolwiek cechy wspólne były wynajdowane na siłę i niejako życzeniowo, niemniej nie sposób odnieść wrażenia, iż łączą je trudne czasy, w jakich przyszło im rządzić.

Polityka May była niewiadomą przez krótki czas. Już dziś można bowiem powiedzieć, iż znalazła ona pewien sposób na poradzenie sobie z przyszłym wyjściem z Unii. Zdecydowała się ona wykorzystać narzędzie, które, ze względu na członkostwo we Wspólnocie, znajdowało się niejako w zawieszeniu. Mowa o prawie do negocjowania indywidualnych umów handlowych i układów gospodarczych.

W Unii Europejskiej, w wyniku wspólnej polityki ekonomicznej, było to niemożliwe. Obecnie Wielka Brytania nie ma żadnych podstaw ku temu, aby nie działać na własną rękę. Oczywiście żaden podpis przed rzeczywistym Brexitem nie zostanie złożony, jednak rozmowy są już prowadzone.

Oczywiście pierwszymi partnerami w negocjacjach okazały się Stany Zjednoczone i Kanada. To naturalne. Wielka Brytania od setek lat była związana z tamtym regionem, dlatego nie możemy się temu dziwić. Podobne rozmowy odbyły się także między May a Malcolmem Turnbullem, premierem Australii. Jak więc widać, wyjście z Unii Europejskiej wcale nie musi okazać się wyrokiem dla brytyjskiego biznesu.

Oczywiście, wciąż nierozstrzygnięta pozostaje kwestia przyszłej współpracy na linii Wielka Brytania-UE. Wątpliwości jest wiele, a najważniejsze z nich dotyczą polityki imigracyjnej. Na Wyspach żyje i pracuje ogromna rzesza imigrantów, którzy już teraz muszą zmagać się z prześladowaniami i licznymi trudnościami życia w nieprzychylnym dla nich środowisku. Zadaniem Wspólnoty powinno być więc przeprowadzenie tego swoistego rozwodu w warunkach pokojowych, ze wspólnym zrozumieniem dla cudzych interesów i poszanowaniem zwykłych obywateli.

Nie możemy się wiecznie łudzić, że do Brexitu jednak nie dojdzie. Takie myślenie może bowiem doprowadzić nas do rzeczywistego kryzysu.

foto: wallpapersok

<div style=Tweet about this on Twitter
Twitter
Share on Facebook
Facebook
0

Polecane

Popularne

Serwisy

Mistrzu